Pozbierać się… Ja dopiero odkryłem z kim żyje… I nie wiem co bardziej mnie przeraża – to kogo mam za żonę, czy fakt ile mi to zajęło (ponad 20 lat stażu małżeńskiego).
Jak dla mnie to narcyz nie jest ukryty, Tylko facet po 40 zaczyna inaczej patrząc na życie. Szerzej, mądrzej i coraz więcej dostrzega..
Budzisz się rano i nie poznajesz własnej żony. Bo widzisz ją realnie a nie przez pryzmat marzenia za jakim goniłeś…
Takie jest moje zdanie.