Szarooka, obawiam się, że niestety masz tutaj rację. Nie znajdują winy w sobie, a jeśli chcą żebyśmy tak myśleli to i tak słychać w tym co mówią, że tak naprawdę wcale tak nie myślą, wymyślają argumenty które ich wybielają na każdym możliwym polu. Nawet jak powiedzą przepraszam, to nie ma w tym za grosz szczerości. Manipulacja faktami jest na porządku dziennym. Nawet jeśli brałam udział w jakiejś sytuacji, byłam jej naocznym świadkiem, to i tak toksyk będzie mnie przekonywał, że było zupełnie inaczej albo że nie pamięta co się działo…
Nie zdawałam sobie wcześniej sprawy z tego, że można tak funkcjonować.
Adminar, w stu procentach zgadzam się z tym że traktują wszystkich wkoło tak, żeby czuli się super, komplementują ludzi, zawsze są pomocni w każdej sytuacji i o każdej porze, inaczej się to jednak ma w stosunku do najbliższych – tam jest manipulacja, krzyki a nawet grożenie samobójstwem 😥
Nie wiem czy jest dla nich szansa na zmianę.
Z tego, co udało mi się zagłębić w temat, to jeśli sami nie zdadzą sobie sprawy z tego, kim są, to nie ma szansy na ratunek…
-
Ta odpowiedź została zmodyfikowana 5 miesięcy temu przez
NoNickname89.