Związek z narcyzem który uzależnił od siebie dziecko

głowna › Fora › 1. DYSKUSJA OGÓLNA 📣 › Związek z narcyzem który uzależnił od siebie dziecko

Wyświetlanie 1 wpisu (z 1 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #2456
    Maharedt
    Uczestnik

    Cześć
    Potrzebuje wsparcia bo zwariuję.
    Mój partner jest typowym narcyzem. Jesteśmy razem 9 lat. Żałuję że nie dostrzegłam tego gdy byliśmy na samym początku.
    Na pytanie o swoje wady ja odpowiedziałam szczerze a on… „Jestem za dobry”
    Nie wiem dlaczego nie zapaliła mi się lampka ostrzegawcza gdy mówił że była żona zostawiła go i odeszła z 4 letnim dzieckiem bo pewnie od początku umawiała się ze swoim szefem
    Bez ogródek mówił że gdy chciał sexu z żoną pytał „będzie coś z tego? Nie? To dobranoc”
    Kochankiem od początku był bardzo słabym. Wytrzymywał max 3 min dopóki nie chcąc mu pomóc nie zabralam go do apteki
    Później mówiłam co ma robić by sprawić mi przyjemność a czego nie lubię
    Oczywiście odpowiedź ” gdy mam to rzadko ( bo chciał kilka razy dziennie, bo przy braku satysfakcji z mojej strony w końcu mi zbrzydło) to będę robił to tak jak lubię a jak nie doszłaś to możemy spróbować później bo … Tak dziwnie nogi układasz itp że nie mam takiej frajdy… Zero reakcji ze nie chce być z królikiem duracel który traktuje mnie jak prostytutke
    Opowiadał że raz był u jednej i powiedział na koniec czy musi płacić skoro jest młody i (swoim zdaniem) przystojny
    Mnie na pierwszy rzut oka totalnie się nie spodobał ale wysyłał wiadomości, zabiegał o spotkania, dawał kwiaty aż kiedyś oświadczył że jesteśmy razem
    Odkryl moja słabość. Byłam po rozwodzie z 4 letnim synem i przeszłością facetów którzy tylko chcieli mnie wykorzystać, pobawić się i .. urwać kontakt
    Jak on dbał o mojego syna, jak o niego zabiegał
    Myślałam że złapałam pana Boga za nogi… W końcu był takim dobrym ojcem wobec swojego syna
    Dziwiłam się gdy stał obok gdy jego syn go obrazal a on twierdził że nic nie słyszał i że to nie mialo miejsca, że gdy powiedział że złośliwie skrzywdził mojego 4 lata młodszego syna on twierdził przekonywał swojego wówczas 11 letniego syna że nie rozumie co to znaczy złośliwie po czym obraził się i cały dzień spedzil z nim ignorując mnie i moje dziecko
    Przykłady można tylko mnożyć..
    Gdy zaczęłam mieć problemy z pogodzeniem się z nową sytuacją w pracy po powrocie z urlopu macierzyńskiego i mu o tym powiedziałam w płaczu, to… Na urodzinach uznał to za świetny pomysł by wyśmiać mnie w rozmowie z moją siostra ” tak chciała wrócić do pracy a teraz narzeka”
    Skończyłam z leczoną depresją
    Gdy powiedziałam że to przez niego to… Obraził się bo jak mogę tak go obrazac
    Teraz zaczęłam szukać pomocy, czytać na ten temat i wiem z kim mam do czynienia
    Szkoda że z dodatkowymi ranami i problemami z samą sobą
    Mamy 7 letnia córkę
    Jeszcze kilka MSC temu zapatrzoną w niego. Teraz powoli się dystansuje bo widzi że dla niego najważniejszy jest jego syn (swoją drogą też narcyz niestety)
    Ale odejście nie ma póki co szans powodzenia
    Mamy wspólny kredyt na dom
    On płaci ratę i opłaty ja żywność, chemię i wszystko czego dzieci potrzebują
    Twierdzi że mogę się wyprowadzić bo dom jest tylko jego bo on płaci ratę kredytu
    Wiem że nie ma racji bo jesteśmy współwłaścicielami ale nie mam już siły się kłócić
    Córka nie wyobraża sobie domu bez taty a mnie jest coraz mniej
    Coraz częściej zaglądam do kieliszka wina.. muszę z tym też udać się do specjalisty bo potrzebuje pełnej uwagi na bycie z tym człowiekiem
    Unikam sexu… nienawidzę go …a on tylko w kółko że dla dzieci i psa mam cierpliwość i miłość a tylko dla niego nie
    To on jest ofiarą. To ja jestem tą zła
    Pomocy
    Potrzebuje z kimś pogadać kto jest w takiej sytuacji

Wyświetlanie 1 wpisu (z 1 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.