AdmiNar

Twoje wszystkie odpowiedzi na forum

Oglądasz 1 wpis (wszystkich: 69)
  • Autor
    Wpisy
  • #2446
    AdmiNar
    Opiekun forum

    Kraken, smutne ale prawdziwe.

    #2443
    AdmiNar
    Opiekun forum

    Kraken, wow, nie wiem czy gratulować czy współczuć. Witam w gronie długodystansowców 😉 Czy z tego małżeństwa zrodziły się jakieś dzieci? Jakie są Twoje i jej relacje z nimi? Na jakim teraz jesteś etapie? Trwasz w tym czy odchodzisz?

    #2442
    AdmiNar
    Opiekun forum

    NoNickname89, bardzo trafne obserwacje i spostrzeżenia. Co do zmiany/przemiany narcyzów… W mojej relacji mogę przyznać, że wiele aspektów zmieniło się na lepsze. Ale wieloletnie wyeksploatowanie funkcjonowaniem w takich psychicznie przemocowych warunkach powoduje, że nie mam siły w to 100% wierzyć i tego doceniać już. Jest to smutne, bo widzę, że on czasem faktycznie się stara, jednak nie robi to na mnie wrażenia. Zawsze też myślę, że te starania mają jakieś drugie dno (nie są bezinteresowne). A czas jaki musi upłynąć na taką mikrozmiane, jest nieproporcjonalnie długi do czasu jaki mamy na tym świecie. to jak uczyć mówić czy chodzić kogoś po udarze… Czasem postęp jest prawie żaden. Chwilami sobie myślę, a nawet im życzę…żeby na starość dopadły ich najgorsze dolegliwości tego świata i zostali z tym wszystkim sami. Nikt nie wyciągnie do nich ręki. ciekawe czy dopiero wtedy zaczną się zastanawiać czym jest empatia, jak czują się inni gdy cierpią ( i to najczęściej przez nich). Sam Vaknin (uczony narcyz) twierdzi, że zmiana jest możliwa, doświadczając właśnie jakiejś nowej traumy, to punkt zwrotny i okno dla narcyza do wyzdrowienia. Hehe czasem tak mówię do mojego, że dobrze by było jakby się mocno na łeb przewrócił, może by mu się przestawiło z powrotem na normalnie 😉

    #2441
    AdmiNar
    Opiekun forum

    Szarooka, co nowego? Trzymasz się? Sprawa rozwodu już zamknięta? Jak kondycja psychiczna?

    #2440
    AdmiNar
    Opiekun forum

    Fortis, jak żyjesz? Jakieś postępy w tej trudnej relacji?

    #2425
    AdmiNar
    Opiekun forum

    Weź też pod uwagę, że jej historia może być oddana niezgodnie z rzeczywistością, zniekształcona przez pryzmat jej poczucia skrzywdzenia itp… Warto by było znać wersję kogoś, kto też w tym uczestniczył.
    I pytanie, czy jesteś pewien, że masz do czynienia z osobą narcystyczną? Może to borderline? Mam wrażenie, że kobiety po tych samych przejściach z dzieciństwa co faceci będący później narcyzami, częściej „stają się” borderline w przyszłości… Kobiety generalnie mają jednak większy dostęp do swojej emocjonalności niż mężczyźni, choć nie mówię że wszystkie i zawsze… Ale czy Twoja partnerka została już faktycznie zdiagnozowana pod tym kątem przez psychiatrę i przeszła test minnesocki?

    #2424
    AdmiNar
    Opiekun forum

    Cześć Fortis, współczuję napotkania narcyzki na swojej drodze. Rozumiem, że czujesz się na tyle silny, iż chcesz się podjąć tego trudu i niewdzięczności bycia z taką osobą w związku.
    Narcyzi notorycznie kłamią, nawet jeśli nie muszą. To taki dziwny nawyk. Mój mi powiedział, że kłamie dla sportu i nie umie nad tym panować. Więc generalnie musiałabym zakładać, że wszystko co do mnie mówi jest kłamstwem. Wypadałoby też mieć na uwadze, że być może Cię zdradza i nie ma w związku z tym większych wyrzutów sumienia. Ja z moim spędzam na tyle dużo czasu, że raczej zdrada w grę nie wychodzi, natomiast wykluczyć nigdy nie można… Bo gdy ma ciche dni jedzie do siebie i zaszywa się na kilka dni, podczas których nie mam kontroli nad tym co robi (i szczerze mówiąc już nawet wolę nie mieć).
    Wracając do Twojego pytania – ciężko powiedzieć, choć żywię nadzieję, że osoby, którymi są, traktują uczciwiej (co nie znaczy że lepiej niż pozostałe – przykładowo zapytałam mojego dlaczego zawsze ma energię na bycie miłym i uśmiechniętym dla innych ludzi, a dla mnie niekoniecznie. Odpowiedział paradoksem – że na innych mu nie zależy. Więc jest kłopot połapać się w logice ich rozumowania czy postępowania, bo wynika z niej, iż dla tych, na których mu nie zależy jest miły, a dla tych jemu bliższych już niekoniecznie znajduje serdeczność… I zrozum to…. 🤷🏻‍♀️

    #2423
    AdmiNar
    Opiekun forum

    Hej Andy, czy to pytanie do mnie czy założycielki wątku? 🙂

    #2419
    AdmiNar
    Opiekun forum

    Gorąco polecam te rozmowę, totalnie obszerna, jasna, pełna absolutnego zrozumienia „ról” i szkód w relacji narcyz – ofiara, jedna z kompetentniejszych w temacie. Samo wysłuchanie krzepi, przynosi ulgę, bo pozwala poczuć się w pełni zrozumianym, gdy osobie zdrowiejącej często wydaje się, że jest tak odrealniona, iż nikt nie jest w stanie pojąć przez co przeszła, co więcej nikt nie byłby w stanie w to uwierzyć, bo nawet jej samej ciężko jest uwierzyć w to co ją spotkało… Tutaj ewidentnie wyjaśnia wszystko Osoba, która sama musiała przez to przejść. I bardzo Jej za to dziękuję 🙂

    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 1 rok, 11 miesięcy temu przez AdmiNar.
    #2418
    AdmiNar
    Opiekun forum

    Niestety nie mam jak dotrzeć z tym forum do szerszego grona ludzi – nie stać mnie na codzienne reklamy, pozycjonowanie strony. Wszystko kosztuje. Jak widać szczere intencje i założenie forum to nie wszystko, trzeba mieć większe środki na marketing. A i tak już swoje w to zainwestowałam. Przykro mi, że nie ma ruchu i rozumiem Twoje powody 🤷🏻‍♀️ Trzymaj się ciepło i postaraj się nie stracić siebie. Zajrzyj może jeszcze kiedyś, kto wie może jeszcze się rozkręci, choć życzę żebyś nie miał już powodów tu zaglądać 🙂 Powodzenia 🌻🫶🏼

    #2417
    AdmiNar
    Opiekun forum

    U mnie podobnie – sinusoida ale tracę najzwyczajniej chęci by dalej ciągnąć coś w czym nie otrzymuję żadnej wzajemności tylko dojenie ze mnie bez ustanku. Przestaje mi ta rola pasować. Wiem już, że nie tego dla siebie chce. Wiem, że ta osoba nie jest taka wyjątkowa, żeby dla niej tracić siebie. Jej wkład w ten związek to tylko obecność ciałem, ale nie duchem i emocjami. Zero starań zero inicjatywy, zero zaangażowania, stanie w miejscu lub kręcenie się w kółko. Wszystko już łatwe do przewidzenia.

    #2413
    AdmiNar
    Opiekun forum

    Co słychać Tomaszu? Jak się sprawy mają, jak samopoczucie?

    #2412
    AdmiNar
    Opiekun forum

    Spytałem czy jak na starość znajdzie mnie jako bezdomnego pod mostem to mnie przygarnie .Jaka była odpowiedź …..?

    Pewnie taka sama jak mojego narca na moje pytanie czy gdyby coś mi się stało, nie mogłabym wstawać z łóżka itp… czy zaopiekowałby się mną..?
    😉

    #2398
    AdmiNar
    Opiekun forum

    OcochodziOna, daj znać jak to się potoczyło. Powodzenia 🙂

    #2397
    AdmiNar
    Opiekun forum

    I myślę, że na swoje ofiary wybierają przede wszystkim wysoko emocjonalne osoby, bo imponuje im nasz dostęp do tych najgłębszych emocji. Jak pasożyty przyklejają się do dawcy i za jego pośrednictwem mogą być bliżej tego czego sami nie doświadczają i nie potrafią sobie wyprodukować. wysysają te energię z nas przez lata. Jesteśmy jak żywiciele dla nich. A jak już wyssają wszystko co mogli, pewnie odejdą do nowego żywiciela.

Oglądasz 1 wpis (wszystkich: 69)